umowa o staż studencki prawo

Indeks
Biżuteria ręcznie robiona .... Falling in...
 

Temat: Wykorzystywanie poszukujących pracy :(
Wykorzystywanie
Słuchaj na każdym stanowisku nowy pracionik musi się przez jakiś
czas wdrożyć w nowe obowiązki, zwyczaje itp. Niezaleznie od tego
jaką ma wiedzę merytoryczną i doświadczenie, ale mu za to płacą. To
jest inwestycja pracodawcy. Jeśli człowiek się nie sprawdzi- co jest
możliwe , wtedy można nie przedłużyć umowy. Tak działa prawo.

Z całym szacunkiem nie wydaje mi się żeby praca ekspedientki
wymagała specjalnej wiedzy tajemnej, która wymaga darmowego
sprawdzania. Kwesti zwyczajów, praktyk stosowanych w danym sklepie
itp i tak człowiek nie pojmie w 3h.

Prawda jest taka że jak przychodzisz do nowej pracy inni muszą ci
pokazać gdzie jest twoje biurko, jakie masz obowiązki, gdzie stoi to
czy tamto...ale ty już jesteś w pracy i płacą ci za to.

Nawet jeśli człowiek jest na stażu studenckim to dostaje jakies
pieniądze, uczniowie u fryzjerów czy szewców również dostają jakieś
wynagrodzenia, chociaż się uczą zawodu.

Tak więc moim zdaniem stosowanie takich praktyk przez pracodawców
jest powodowane zwyczajną chęcią zysku. Sklep działa np. 10h, tak
więc 3 takich kandydatów i ma posprzątane, poukładane i powycierane
na free. A pracownikowi musiałby zapłacić dniówkę.

Porównywanie tego z dojazdem na rozmowę, czy samą rozmową jest bez
sensu, ponieważ wtedy nie świadczę żadnych usług






Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16,88002164,88002164,Wykorzystywanie_poszukujacych_pracy_.html



Temat: Czy pracodawca sprawdza wykształcenie kandydata?
Moja pierwsza praca na umowę zlecenie- musiałam przynieść
legitymację studencką, że studiuję na danym kierunku.

Teraz umowa o pracę-pierwszy miesiąc. Nie pokazywałam dyplomu w
zasadzie nic ode mnie nie chcieli bo zostałam skierowana na staż z
izby lekarskiej a tam musiałam złożyć wszystkie dokumenty. Jestem z
kilkoma koleżanakmi z roku więc wszystkie się znamy i nawet swoje
średnie znamy. Nic nie da się ukryć :)

Potem dyplomu nie będę pokazywać (czego nie będę pewna) tylko moje
prawo wykonywania zawodu bo to jest ważniejsze a także swoje
umiejętności.

Mój mąż mgr inż. swój dyplom trzyma od kilku lat w bezpiecznym
miejscu- w archiwum Politechniki- nie ma czasu odebrać choć ma 90%
podpisów na obiegówce :) do tej pory nikt nie chciał. Z resztą
wszyscy w takim gronie się znają i nie potrzeba dyplomów....Lepiej
nie uszukiwać!!!
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,23,101857147,101857147,Czy_pracodawca_sprawdza_wyksztalcenie_kandydata_.html


Temat: Niemieckie prawo pracy
W czwartek, podczas ostatniej rozmowy z szefem firmy w Glauchau, uslyszalem, iz
brak mozliwosci, przedluzenia mojego pobytu wynik z charakteru wydanej wizy, tj.
wizy zwiazanej z programem wymiany praktyk studenckich przypisanej do tylko i
wylacznie firmy w Glauchau. Wydanego na jej podstawie: Aufenthaltsbewilligung,
wg jego slow, nie da sie przedluzyc.
Zaraz potym zadzwonil na zaprzyjaznionego szefa firmy kooperujacej dla VW, i
porozmowie z nim, polecil mi wyslac aplikacje w sprawie kolejnego stazu, lub
ewentualnie pracy w VW w Polsce.
Z racji mojego stazu, w konsulacie RP w Hamburgu, jestem teraz na etapie,
poznawania niemieckiego prawa pracy. Bylbym bardzo wdzieczny za wskazanie
niemieckim aktow prawnych, do ktorych powiniem jeszcze siegnac. Szczegolnie
interesuja mnie umowy miedzy rzadem RP a Niemcami, dotyczace ww. tematyki.

Z milym pozdrowieniem,
rafieba@wp.pl

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,10001,7847972,7847972,Niemieckie_prawo_pracy.html


Temat: Kontrowersje wokół kandydatki do zarządu Krakow...
Kuznia kadr brata Ziobry to dobry pomysl,pod warunkiem,ze bedzie sie
przestrzegalo obowiazujacych przepisow prawa pracy i jak w tym konkretnym
przypadku statutu spolki.Ludzi o wyksztaceniu prawniczym nie powinnismy o tym
przekonywac.Wiedza doskonale o tym,wiec niech nie "falandyzuja" obowiazujacego
prawa a jesli im nie odpowiada tak jak w opisanym przypadku to przynajmniej
wczesniej sie do tego przygotuja/zmiana statutu spolki/.Ps.ZUS nie zaliczyl do
stazu pracy dwoch lat pracy na umowe o dzielo-prawidlowo,wiec jak stazem mozna
nazwac praktyki studenckie????????
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,410,48120512,48120512,Kontrowersje_wokol_kandydatki_do_zarzadu_Krakow_.html


Temat: Staż absolwencki a rozliczenie
Należałoby sprecyzować co miała Pani na mysli pod pojęciem "staż absolwencki".
Inna sytuacja obejmowałaby tzw. dodatek aktywizacyjny, który oznacza kwotę
wypłaconą osobie, która będąc bezrobotnym posiadającym prawo do zasiłku,
podjęła samodzielnie lub w wyniku skierowania przez powiatowy urząd pracy
zatrudnienie lub inną pracę zarobkową, a co innego, często wykorzystywane przez
pracodawców praktyki studenckie na umowy zlecenia.
W przypadku umowy zlecenia za 2004r. często zdarza się, że obliczony podatek
jest mniejszy od składki na ubezpieczenie zdrowotne. Wynika to z faktu, iż
podatek ten, obniża się o kwote składki na ubezpieczenie zdrowotne w wysokości
7,75% za 2004r.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,680,22877087,22877087,Staz_absolwencki_a_rozliczenie.html


Temat: Pytanie o informatykę w Warszawie?
Kosu pisze:


No wiesz - kwestia wyboru szkoły. Ja mam to szczęście, że moja uczy. A
jak Twoja Cię niczego nie nauczyła, to paradoksalnie też masz jakąś
naukę - polecam to przemyśleć chwilę.


Tak Ci się zdaje?! Twoje prawo.


Prowadzenie selekcji w renomowanych uczelniach to bardzo popularna
praktyka. Widać, że nie masz NAJMNIEJSZEGO pojęcia o temacie, w którym
próbujesz uchodzić za speca.
 ...
Nadal przyznajesz się do niewiedzy. Branka, bądź selekcja jak kto woli,
polega właśnie na tym, że z tych kilkuset studentów wybiera się co roku
kilku, którzy dostają ofertę i warunkiem nie jest przecież kolor włosów.
Oferty są różne - jedni dają Ci tylko konkretny staż na określony czas,
a inni otaczają pewną protekcją - możesz u nich pracować kiedy i ile
chcesz, co automatycznie oznacza też przycięcie na etat. Czegoś takiego
nie uzyskasz ani z ulicy ani z żadnej wymiany studenckiej.


Czy Ty wiesz co piszesz?!? Wydaje mi się że przeczytałeś prospekty
reklamowe uczelni i na tym opierasz swoje założenia. Życie Cię
zweryfikuje. Dla Twojej wiadomości - kilka osób z Polski, które można
powiedzieć osiągnęły sukces w branży informatycznej - mają dobrą pracę w
renomowanych firmach informatycznych, zajmują nawet kierownicze
stanowiska jest samoukami. Resztę doszukaj w Googlach - podobno Twoja
szkoła "dobrze Cię uczy", więc powinieneś sobie z tym poradzić.


Przypomnę tylko, że wymiana studencka opiera się o umowy między
uczelniami, a nie uczelnią i firmą.


Ale uczelnie załatwiają studentm praktyki w firmach z którymi mają na to
umowy. Prawda?


Źródło: topranking.pl/1792/pytanie,o,informatyke,w,warszawie.php


Temat: Przypomnijmy sobie kim jest dziennikarz
Dziennikarze w polskim prawie prasowym

Słowem używanym powszechnie jako synonim dziennikarza jest redaktor. Przyczynia
się do tego fakt, że miejsce pracy dziennikarza nazywane jest redakcją.
Oryginalnie słowo to oznaczało prawdopodobnie osobę, którą redagowała (a więc
poprawiała) teksty. W świetle Ustawy "Prawo prasowe" pojęcia dziennikarza i
redaktora zdefiniowane są odrębnie i nie są tożsame.

W świetle art. 7 ust. 5 Ustawy o Prawie Prasowym z dnia 26 stycznia 1984 roku
dziennikarzem jest osoba zajmująca się redagowaniem tworzeniem lub
przygotowywaniem materiałów prasowych, pozostająca w stosunku pracy z redakcją,
albo zajmująca się taką działalnością na rzecz i z upoważnienia redakcji.

Definicja łączy w sobie koncepcję wiążącą pojęcie dziennikarza ze stosunkiem
pracy w redakcji z koncepcją faktycznego wykonywania zawodu. Oznacza to, że
dziennikarzem będzie zarówno osoba zatrudniona na podstawie jakiejkolwiek umowy
o pracę przewidzianej w kodeksie pracy, jak również osoba zatrudniona na
podstawie umowy o dzieło lub zlecenie.

Dziennikarzem będzie również współpracownik redakcji, zbierający informację na
własną rękę z przeznaczeniem dla danej redakcji, a także osoba odbywająca
praktykę studencką w redakcji oraz absolwent uczelni zatrudniony w ramach tzw.
stażu finansowanego ze środków publicznych.

Dziennikarze nie zawsze są związani z jedną redakcją. Nie ma prawnego zakazu
bycia dziennikarzem jednocześnie kilku gazet lub czasopism. Zakaz taki może
wynikać jednak z umowy o zakazie konkurencji, która może stanowić element umowy
o pracę, lub stanowić odrębną umowę.

Dziennikarze mogą faktycznie współpracować z jedną lub więcej redakcji jako
"wolni strzelcy" (od ang.: freelancer). Freelancerzy nie są objęci wprost
definicją polskiego Prawa Prasowego. W związku z faktem, że wolnymi strzelcami
są niekiedy znani i rozpoznawalni przedstawiciele zawodu, obowiązujący stan
prawny spotyka się z krytyką.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,28,58745914,58745914,Przypomnijmy_sobie_kim_jest_dziennikarz.html


Temat: poważny problem z matką...
ofkoz masz rację co do ofert "rozumie pani, że pierwsze miesiące to będą
nadgodziny" - w firmie w pipidówse podmiejszkiej do której dojazd w jedną
strone to ok. godziny i takie tam.

prawda, najwięcej propozycji dla akwiaytorów i panienek do agencji - ale
zdarzają się i ciekawsze.

w każdym razie nawet gdybyś miał przepracowac u kogoś miesiąc za darmo - z
opisu wygląda, że stać cię na to, bo matka jaka jest, taka jest ale nakarmi.

co do szukania pracy - absolutnie najskuteczniejsi są krewni i znajomi, którzy
mogą podesłać namiary na firmy, które kogoś potrzebują. całkiem często firmy
hie dają ogłoszeń, tylko robią przegląd znajomych pracowników - taniej to
wychodzi i nie maja problemów z wielką kupą listów motywacyjnych...
Inne firmy wybierają spośród cv przysłanych bez ogłoszenia albo ogłaszają się
na własnych stronach internetowych.
w wyborczej ich nie znajdziesz.

wiem, że kupiona w poniedziałek gazeta i wysłane cv pozwala poczuć sie na
zasadzie "zrobiłem swoje i niech nikt się mnie nie czepia"
ale jeśli umiesz popatrzeć na swój list tak jakby go ktoś obcy napisał, to
zobaczysz, że składa sie wyłącznie z wyjaśnień, dlaczego nie możeśz różnych
rzeczy
tak jakbyś skupiał się właśnie na tym , co ci przeszkadza, a nie na szukaniu
rozwiązań możliwych do wypróbowania

dwa tygodnie temu zaczęłam pracować
umowa zlecenie
poniżej 1000 (niestety - sporo)
wystarczy akurat na żłobek dla synka i ratę kredytu studenckiego
podobno nawet poniżej moich kwalifikacji
(studia , jezyki , komputer, prawo jazdy...)

a mimo jakby mi kto skrzydła przyprawił
robię wreszcie coś co przynosi efekty
widać wykonaną pracę
nie jak w domu, gdzie pogodzinie od zmywania zlew znów pełen naczyń...

dlatego uważam ze warto podjąć pracę niezbyt finansowo atrakcyjną (może staż
absolwencki czy cokolwiek chociaż częśiowo refundowane przez urząd pracy)
byle tylko dawao szanse rozwoju
tak,żeby za rok móc wpisać doświadczenie...

trzymaj się
pozdrawiam
bo

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,99,17348054,17348054,powazny_problem_z_matka_.html


Temat: Student –Staż –Bezpłatny -Umowa (?)
Student –Staż –Bezpłatny -Umowa (?)
Witam,
Jestem właścicielem niewielkiej pracowni projektowania budowlanego.
Ostatnio zwrócił się do mnie student, który by chciał odbyć bezpłatny staż w
okresie wakacji w mojej pracowni 3 m-c. (lipiec-wrzesień).
I staż ten chciałby zaliczyć jako okres praktyki wymagany do uprawnień
budowlanych.

Chciałbym to formalnie załatwić tj. zgodnie z obowiązującym prawem (o ile
jest to możliwe!).

I cóż mam dużo pytań/wątpliwości:
1. Czy można ze studentem podpisać umowę o bezpłatny staż - w końcu będzie
wykonywał jakąś pracę, za którą nie dostanie wynagrodzenia (wg. umowy) – jaka
forma tej umowy (może macie jakiś wzór), czy to jest w zgodzie z kodeksem
pracy i innymi (tysiącami przepisów)?
2. Czy taka umowa podlega gdzieś rejestracji (urząd skarbowy, urząd pracy
itp.).?
3. Czy umowa w takiej formie będzie mu się liczyła do okresu uprawnień
budowlanych?

Wyjaśniam na potrzeby tej dyskusji, że nie jestem bezwzględnym wyzyskiwaczem,
który tylko żeruje na studentach – student się zwrócił do mnie a nie ja do
niego i zapewniam, że na pewno jak dojdzie do skutku nasza współpraca to za
jego pracę otrzyma on wynagrodzenie (niezależnie od zapisów umowy o bezpłatny
staż).

Ale cóż pomysł/forma umowy o bezpłatny staż jest atrakcyjny ze względu na
nieponoszenie kosztów zw. z US i ZUS-em.
Podkreślam ze jestem niewielką firma i muszę się liczyć z każdym wydatkiem.

Jeżeli nie umowa o bezpłatny staż (byłaby najlepsza rozumiem, że wtedy nie
zasilalibyśmy ani US, ani ZUS itp.) to może z nim podpisać umowę zlecenie
albo o dzieło.

Co jest dla mnie korzystniejsze ze względu na ponoszone z nią koszty?
umowa zlecenie czy umowa o dzieło?

Umowa zlecenie:
Można ją podpisać na 3 m-c?
Czy gdzieś się ją rejestruje? Jak student to nie płacę ZUSu (czy tak? ) ale
pewnie zgłaszam studenta mimo wszystko do ZUS-u na jakimś druku (kiedy? na
początku czy na końcu umowy) i US (kiedy? Po zakończeniu umowy czy na
początku? na jakim druku? ), może macie jakiś wzór umowy?

Umowa o dzieło:
Można ją podpisać na 3 m-c? „o dzieło”- chodzi w takich umowach o konkretne
dzieło a w tym przypadku student wykonywałby na przestrzeni tych trzech
miesięcy różne prace -czy można z nim w takim razie rozważać podpisanie umowy
o dzieło – czy aby np. US za 4 lata przeprowadzi u mnie kontrolę i ten
student/ta umowa będzie mnie drogo kosztował bo US zakwestionuje taką formę
umowy (jako koszt uzyskania przychodu) i nałoży karę?
Pozostałe pytania jak w umowie zlecenie.

Cóż trochę tych pytań/wątpliwości się zebrało, ale w miarę możliwości bym
prosił osoby kompetentne o pomoc mnie (a co za tym idzie temu szukającemu
wiedzy praktycznej studentowi  ).

Wszyscy prowadzący swoje niewielkie firmy mają na co dzień wiele wątpliwości
i pytań w szczególności jeśli dotykamy spraw umów o pracę , ZUS-u, US itp.

W tej konkretnej sprawie (zakres trochę nietypowy) próbowałem się czegoś
dowiedzieć szukając w internecie ale wyczerpującego info nie znalazłem (może
nie trafiłem na odpowiednią stronę www – jeżeli znacie takową to proszę o
adres). Oczywiście zwróciłem się do „mojej” firmy od księgowości, ale oni też
nie udzielili mi wyczerpującej odpowiedzi.

Tak, więc osoby kompetentne w tej materii proszę o INFO – wakacje studenckie
się zbliżają i nie tylko ja będę miał takie pytania – myślę, że będzie wiele
takich przypadków, tylko śmiem przypuszczać, że nie wszyscy potencjalni
pracodawcy będą mieli czas się tym zająć i odprawią studentów „na dzień dobry
z kwitkiem”.

Pozdrawiam
Zbigniew K.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,23,24115749,24115749,Student_8211_Staz_8211_Bezplatny_Umowa_.html




 
 
Pokrewne
 
 
   
Copyright 2006 Sitename.com. Designed by Web Page Templates